Ponieważ alkohol obniża nasze zdolności logicznego, racjonalnego myślenia wiele rzeczy zaczyna wydawać się możliwymi. W człowieku rozwija się sposób myślenia w którym chcieć równa się móc. Prowadzi to powstania systemu iluzji i zaprzeczenia. Jest to mechanizm chorobowy powodujący wyparcie informacji na temat własnego nałogu oraz szkód jakie on powoduje. Przecież w każdej chwili możemy przestać... Pojawia się również ryzyko chemicznego regulowania nastrojów. Tym sposobem sedno problemu odsuwa się na dalszy plan, bo skoro można je łatwo złagodzić to można się niem zająć nieco później. Maleje motywacja by samemu zmieniać negatywne okoliczności w jakich się znalazło, ponieważ istnieje alternatywny świat w którym tak szybko można poczuć się lepiej. Człowiek nadużywający alkoholu ma również obniżoną odporność na cierpienie, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Łatwo to wyjaśnić faktem, z większością negatywnych nastrojów radzimy sobie za pomocą znieczulacza. A im łatwiej wpadniemy w stan rozpaczy tym szybciej będziemy mogli sięgnąć po alkohol żeby się pocieszyć.
Copyright @ 2010 ealkoholizm.waw.pl